salony
Różne

Salony kosmetyczne wciąż nie nabijają na kasę fiskalną?

Salony kosmetyczne cieszą się ogromną popularnością. Potwierdzają to wciąż nowe miejsca, w których możemy skorzystać z usług upiększania. W moim rodzinnym mieście, zanim znalazłam ten jedyny, sparzyłam się niejednokrotnie. Jedno jest pewne, do znalezienia idealnego salonu kosmetycznego wiedzie długa i czasem nieprzyjemna droga. I nawet przez kilka lat po przeprowadzce do innego miasta, tak ciężko było mi zrezygnować z usług kosmetyczki, z którą tak dobrze się już znamy i zawsze byłam zadowolona po wyjściu od niej. W końcu zmotywowałam się do poszukiwań nowego studio w mieście. Bardzo mi szkoda czasu na dojazdy. Godzina spędzona w samochodzie mogłaby być czasem spędzonym w znacznie lepszy sposób.

Salony kosmetyczne – czy świadczą usługi i biorą pieniądze do kieszeni?

Idealny salon. Idealna kosmetyczka. Czasem wydaje się, że to tylko utopia. Bo każda z nas musi znaleźć to miejsce, w którym będzie czuć się dobrze, w którym pracują osoby, z którymi czuje się to flow. I nie zawsze muszę zgadzać się z przyjaciółką, że w tym miejscu jest mi dobrze. Piękne wnętrze salonu, ale z porządkiem w narzędziach już niekoniecznie jest tak pięknie? A może kosmetyczka zamiast naturalnie podkreślić brwi robi ci hit sezonu? Maluje szerokie i czarne, jakby były wycięte z instagrama i należały do zupełnie innej osoby? A może zamiast oszałamiajacego podkręcenia rzęs, masz oszołomienie, bo po 3 godzinach spędzonych na leżance rzęsy wyglądają tak jakby cofnęły się w czasie i nic się nie zmieniły? Lista takich historii jest długa. A za każdą z nich stoją wydane pieniądze. Salony kosmetyczne z chęcią kasują forsę, ale niekoniecznie chętnie wydają za to paragon.

W ostatnim czasie byłam na pierwszej wizycie w salonie, który już od wielu lat działa w branży beauty. I jak to na pierwszym spotkaniu, przypomina trochę wieczorek zapoznawczy, a trochę wizytę w urzędzie, bo trochę papierów dają do zapoznania. Było mi bardzo miło, bo sama właścicielka się mną zajmowała wraz z dziewczyną, z którą będą odbywały się kolejne wizyty. Zaczęło się od badania usg skóry, jak na profesjonalny salon przystało. I za badanie zapłaciłam 80zł, które będzie odliczone od kwoty zabiegu.

Czyli jakby bezpłatne badanie, ale, ale…

Właścicielka nie wydała rachunku tłumacząc to, że przy odliczeniu tej kwoty od zabiegu będzie mieć jakieś komplikacje, jeśli dzisiaj nabije to na kasę.

Jako szczęśliwy posiadacz kasy fiskalnej i w miarę możliwości sprawnie prowadząca księgowość firmy, wiem, że to odliczenie można łatwo wprowadzić. Wystarczy nacisnąć przycisk rabat i wprowadzić kwotę. Jednak pomyślałam, że nie chce mi się tego jej tłumaczyć. Było już coś koło 21:00 i nie chciałam dłużej siedzieć w jej salonie, bo zdecydowanie wolę swój.

Następna wizyta była już zabiegiem. Cały zabieg przebiegł szybko i z oczekiwanym efektem. A na koniec dostałam rachunek. Pani uwzględniła już zapłaconą przeze mnie kwotę i dopłaciłam 200zł. I tylko 200zł nabiła na kasę jako zabieg, mimo iż wyniósł on 280zł. Zapytałam więc grzecznie dlaczego znowu nie dostałam rachunku. Kosmetyczka tłumaczyła się, że zapomniała. Wydało mi się to dziwne, bo minutę wcześniej przy odliczaniu jeszcze pamiętała. Roztrzęsiona i widocznie zdenerwowana (jakby była ofiarą napadu w bankowej kasie) nabiła drugi rachunek na kasie. 80zł za badanie skóry. To w końcu da się bez komplikacji? No, nie ładnie tak oszukiwać klientów.

Dlaczego tak mi zależy na rachunku i Tobie też powinno?

Nie raz zdarzy się jakiś błąd w sztuce. Odpukać, oczywiście! Lepiej mieć pewny dowód, że właśnie tam byłaś na wizycie. Mówię tu o ewentualnych skutkach dotyczących wyłącznie Ciebie? A czy wiesz, że w pewnym stopniu podatki pokrywają koszty edukacji, remontów dróg, opłacają służbę zdrowia itp? Ty, pracując na etacie też dorzucasz się do tego. Dlaczego inni mają mieć „ulgę”, jeśli żyją w tym samym kraju co Ty?

Podatki płaci się od dochodu, czyli od przychodu (tego co płacą klienci) odejmuje się koszty (pracownicy, ich zus, wszelkie kosmetyki, media, najem itp) i jeżeli wychodzi nam dodatnia wartość należy odprowadzić podatek. Gwarantuję, że jeśli prowadzenie salonu kosmetycznego nie byłoby opłacalne, to już dawno byłby zamknięty. Nikt nie jest idiotą, żeby dopłacać do biznesu. Biznes z założenia prowadzi się po to żeby zarobić. Salony kosmetyczne nie należą do wyjątków.

Niestety większość Polaków myśli „a po co paragon? po co płacić złodzieją?”. I z taką mentalnością trzeba skończyć. Sprzedawca usługi np. w takim salonie ma odpowiednio wykalkulowany zarobek na kliencie. Do tego dolicza sobie vat, który powinien zapłacić w urzędzie skarbowym. Klient płaci więc za usługę i vat. Jeśli nie wydaje Ci paragonu to z łaski swojej mógłby obniżyć cenę. A tak, chowa twoje pieniądze do kieszeni. Pamiętaj, że nikt tak nie wyegzekwuje paragonu jak wkurzony klient. Pominę rozpisywanie się na temat edukacji w czytaniu paragonów. Bo nawet nie masz pojęcia ile razy „pani z żabki” nabiła na paragonie piwo jako artykuł spożywczy ze stawką 7%. Nie wkurza Cię to, jak sprzedawca „rąbie” Cię na kasie?

Jakie są konsekwencję sprzedaży bez ewidencji na kasie?

Niewydanie paragonu jest kwalifikowane jako wykroczenie lub przestępstwo karno-skarbowe. Określają to przepisy Kodeksu karno-skarbowego. Kara jest zazwyczaj rzędu kilkuset złotych nawet do kilku tysięcy złotych. A kto ją płaci? Pracowniku miej się na baczności. Posłużę się przykładem bardzo skrajnej sytuacji.

Pracodawca zagroził, że jeśli sprzedawczyni będzie nabijać wszystko na kasę to się pożegna z pracą, bo go nie stać na płacenie podatków. Pracownica ma pecha, bo podczas kontroli nie nabiła na kasę. Kto dostanie mandat? No, właśnie ta osoba, która miała obowiązek zewidencjonować sprzedaż na kasę. Pracownik, który ma kontrolę i popełni wykroczenie niewydania paragonu będzie musiał zapłacić. Mogłoby się mylnie wydawać, że będzie to właściciel (który jest podatnikiem vat). Jednakże, jeśli pracujesz legalnie, to masz swoje obowiązki.

W kodeksie karno-skarbowym przepisy określające w/w konsekwencję mieszczą się w art. 60 i dalszych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *