pudding z buraków i amarantusa
Zdrowie i uroda

Pudding z buraków i amarantusa

Pudding z buraków i amarantusa śmiało może zastąpić sklepowe, niezbyt zdrowe przekąski. To szybki i łatwy w przygotowaniu deser, który jest niezwykle wartościowy dla twojego organizmu. Po pierwsze składa się z buraków, czyli niezwykle dużej ilości żelaza. Burak to warzywo, które jest uznawane za przeciwnowotworowe. Szczególnie powinny go pokochać kobiety w ciąży, ponieważ ma ogromne ilości kwasu foliowego. Jak również osoby z nadciśnieniem oraz wysokim cholesterolem. Po drugie składa się z amarantusa, czyli zboża o wysokiej zawartości żelaza i białka, które jest lepiej przyswajane niż białka mleka zwierzęcego, czy soi. Zachęciłam Cię do przygotowania puddingu? No to zaczynamy 🙂

Pudding z buraków i amarantusa – składniki na 2 porcje.
  • 3 sztuki buraków
  • 4 łyżki nasion amarantusa (ugotuj według przepisu na opakowaniu i ostudzić)
  • 2 łyżki wiórek kokosowych
  • 2 łyżki ksylitolu (cukru brzozowego)
  • 6 sztuk orzechów włoskich (lub innych ulubionych)
  • 2 łyżki słonecznika
  • 2 łyżki kakao (ja używam DeccoMorreno)
  • 1 łyżka oleju kokosowego extra virgin
Sposób przygotowania:
  1. Najpierw gotuję buraki przez 20-25 minut, do miękkości. Odcedzam i czekam, aż ostygną. W tym samym czasie gotuję amarantus. Woda powinna zostać „wypita” przez amarantus, jeśli nie odcedzam.
  2. Uprzednio wystudzone buraki blenduję wraz z amarantusem, cukrem, kakao i olejem.
  3. Do powstałej masy dodaję zmielone w młynku orzechy, słonecznik oraz wiórki kokosowe. Ja lubię duże kawałki, więc mielę tylko trochę.
  4. Wszystko dokładnie mieszam, rozdzielam do pucharków i schładzam przez 2h w lodówce.

Pudding z buraków i amarantusa zastąpił mi z ogromnym powodzeniem budyń czekoladowy. W okresie jesienno-zimowym uwielbiałam rozpływać się w gorącym smaku czekolady. Ten pudding jest bardzo czekoladowy, a to za sprawą gorzkiego kakao. Czasem wsypuję go więcej niż w przepisie, oczywiście celem rozkoszy mojego podniebienia. Bo kto powiedział, że trzeba trzymać się w stu procentach przepisu 😉 Życzę niebiańskich doznań smakowych w zimowym okresie. Koniecznie napisz do mnie, czy smakowało i czy coś zmieniałaś w przepisie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *