Prawo

Klient nie zapłacił za Twoją usługę? Przedsiębiorco to może być krótka piłka.

Dzisiejszy artykuł będzie również poświęcony zdolności do czynności prawnych. Za przykład posłuży sprawa sądowa pomiędzy konsumentem a firmą. Jeżeli nie czytałeś poprzedniego artykułu koniecznie zrób to teraz. Zawiera on podstawowe informację na temat zagadnienia, które będę poruszać również w tym artykule.

Konsument i przedsiębiorca.

W europejskim systemie prawnym konsument jest „bardziej chroniony” przez prawo. Wynika to z faktu, że konsument nie jest specjalistą w dziedzinie, w której pracuje przedsiębiorca. Ma on szereg przywilejów i w przypadku niektórych decyzji może zmienić zdanie. Przykładem są umowy zawierane na odległość (np. zakupy przez internet) i poza lokalem przedsiębiorcy (np. podczas targów). Istnieją szczególne sytuacje, w których konsument nie może odstąpić od umowy.

A skąd przedsiębiorca ma mieć pewność, że zawarł umowę z osobą o pełnej zdolności do czynności prawnych? W przypadku umów zawieranych na odległość żadna ze stron nie jest fizycznie obecna. Przedsiębiorca nie ma nawet możliwości oceny, czy zawiera umowę z osobą, która jest pełnoletnia. Jakie możliwości ma przedsiębiorca, gdy nie otrzymuje zapłaty za wykonane usługi?

Zdolność do czynności prawnych a ważność zawartej umowy.

W przypadku osób, które nie posiadają zdolności do czynności prawnych każda zawarta umowa jest nieważna. W imieniu takiej osoby umowę może zawrzeć jedynie przedstawiciel ustawowy lub opiekun prawny ustanowiony przez sąd. Przykład takiej nieważnej umowy opisałam w poprzednim artykule. Dopuszczalne są jedynie powszechne umowy w drobnych codziennych sprawach.

Osoby, które mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych mogą zawierać umowy powszechnie zawierane w drobnych bieżących sprawach życia codziennego. Taka umowa może być nieważna tylko wtedy, gdy będzie pociągać za sobą rażące pokrzywdzenie osoby o ograniczonej zdolności do czynności prawnych. W pozostałych umowach do uznania je za ważne wymagane jest potwierdzenie przez przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego. W przypadku braku takiego potwierdzenia czynność jest nieważna.

Przykładem umowy powszechnej w drobnych bieżących sprawach życia codziennego jest zakup biletu autobusowego przez dziecko w wieku 7 lat. Dziecko w tym wieku nie ma żadnej zdolności do czynności prawnych, jednakże taka umowa będzie ważna. Chyba, że sprzedawca zamiast 2 zł zażądałby 10zł. Wtedy mamy do czynienia z rażącym pokrzywdzeniem.

O firmie, która przegrała na rozprawie.

Firma Muchomorek zawarła umowę na odległość we wrześniu 2011 roku o świadczenie usług telekomunikacyjnych dla Renaty (oskarżonej). Umowa była aneksowana w 2013 roku. Została dostarczona kurierem, a Renia ją podpisała. Pod koniec stycznia 2014 roku oskarżonej naliczono ok. 80 złotych tytułem cofnięcia ulgi (rabatu przy podpisaniu aneksu) z powodu niewywiązywania się z warunków umowy. Od tego czasu naliczano odsetki od tej kwoty do dnia wniesienia pozwu. Renia nie zgadzała się ze słusznością naliczonego obciążenia i nie zamierzała go zapłacić.

Pozew wniesiono na około 100 zł przez firmę Żwirek w 2017 roku. Firma Żwirek nabyła od firmy Muchomorek wierzytelność (dług Reni) w marcu 2015 roku. Na rozprawie kurator Reni wniósł o oddalenie powództwa. Zarzucił nieważność czynności prawnej (zawarcia umowy) między Renią a firmą Muchomorek. Sąd ustalił następujący stan faktyczny. Renata była osobą częściowo ubezwłasnowolnioną na mocy postanowienia sądu od 1995 roku z powodu choroby psychicznej. Ostatecznie sąd oddalił powództwo. Więcej o podniesionych zarzutach wobec firmy Żwirek przeczytasz w orzeczeniu Sądu Rejonowego w Kłodzku z dnia 08 lutego 2018 roku (sygn. akt I C 3628/17).

Czy kurator w imieniu ubezwłasnowolnionej częściowo Reni mógłby wnieść o zwrot pieniędzy tytułem nieważności umowy? Czy powyższy spór mógł być rozwiązany polubownie? To tematy na inny artykuł.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *